Szef BBN dla DGP: Strategia Bezpieczeństwa Narodowego może zostać podpisana do końca roku
Polska bezwzględnie potrzebuje Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. Ale musi być ona odpowiednia wobec rzeczywistości. (…) Liczę na to, że jeszcze w tym roku dwa podpisy - Premiera i Prezydenta - będą widnieć na tym dokumencie - mówił Szef BBN Sławomir Cenckiewicz w wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej.
- Dla nas najważniejsza jest kwalifikacja zagrożenia rosyjskiego. SBN nie może ograniczać się do stwierdzenia, że "Rosja stanowi dla Polski zagrożenie". To byłoby właściwe, gdybyśmy mieli 2014 czy 2015 r. Dziś sytuacja jest zupełnie inna. W obszarach wywiadowczych czy cyberbezpieczeństwa jesteśmy w bardzo poważnym i zaawansowanym konflikcie z Federacją Rosyjską. I niewiele by się tu zmieniło, gdyby doszło do kinetycznego starcia - mówił Szef BBN.
S. Cenckiewicz zaznaczył, że "w pierwotnej wersji dokumentu, była natomiast mowa np. o otwarciu na system EU ETS2, dekarbonizacji polskiej gospodarki czy handlu emisjami". - Trudno nam to zaakceptować - powiedział. Przywołał tez kwestię zagrożeń migracyjnych. - Ona została zredukowana do działań hybrydowych Białorusi i Rosji na naszej granicy wschodniej. A gdzie zagrożenia migracją z Zachodu? Przecież ten problem sprokurowała polityka niemiecka i europejska. Czyli chcemy powiedzieć, że ten problem ma dwie nogi - z jednej strony narzędzie Mińska i Moskwy, a z drugiej problem europejski - mówił.
Zdaniem ministra Cenckiewicza, "istnieje szansa na wypracowanie nowej wersji SBN, która uwzględniałaby nasze zastrzeżenia". - Mam wrażenie, że nasze intencje są zgodne z intencjami przynajmniej tej ekipy w rządzie, która jest reprezentowana przez MON - Polska bezwzględnie potrzebuje SBN. Ale musi być ona odpowiednia wobec rzeczywistości - powiedział Szef BBN.
Zaznaczył, że resort obrony przygotowuje obecnie nową wersję strategii. - Liczę na to, że jeszcze w tym roku dwa podpisy - Premiera i Prezydenta - będą widnieć na tym dokumencie - mówił minister.
Cała rozmowa z Szefa BBN z red. Markiem Mikołajczykiem (DGP).