Prezydent RP po szczycie w Ankarze: Sojusz Północnoatlantycki silny i zjednoczony
Prezydent Karol Nawrocki złożył wizytę w Turcji, gdzie w środę wziął udział w szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego. W czasie obrad w Ankarze wskazywał na trzy kluczowe cele geopolityczne: wzmocnienie solidarności sojuszniczej, rozwój infrastruktury obronnej na wschodniej flance oraz pogłębianie relacji ze Stanami Zjednoczonymi w obliczu stałego zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. Prezydentowi podczas wizyty towarzyszył minister Bartosz Grodecki, Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
"To, czego oczekiwała Polska w odniesieniu do Sojuszu Północnoatlantyckiego zostało wypełnione" – mówił Prezydent RP, dodając, że Sojusz jest dziś silny i zdeterminowany do tego, aby bronić wartości, w imię których powstał. Prezydent Karol Nawrocki podsumowując udział w szczycie przekazał, że we wszystkich przemówieniach głów państw i szefów rządów wybrzmiewały jasne deklaracje o jedności Sojuszu i gotowości do reagowania na sytuację międzynarodową. Podkreślił również, że wśród partnerów panowała zgoda co, do tego, że największym zagrożeniem dla NATO pozostaje wciąż Rosja. Dlatego – zdaniem Prezydenta – kluczowe jest utrzymywanie ścisłych relacji transatlantyckich, które już teraz są na "bardzo dobrym poziomie".
Wystąpienie Prezydenta RP Karola Nawrockiego podczas szczytu NATO w Ankarze
"Siła Sojuszu Północnoatlantyckiego, oparta o współpracę Europy ze Stanami Zjednoczonymi, wybrzmiewa po dzisiejszym szczycie w Ankarze."
Odnosząc się kwestii infrastruktury podwójnego zastosowania, Prezydent RP wyraził satysfakcję z zapewnienia Sekretarza Generalnego NATO Marka Rutte o uznaniu budowy infrastruktury przesyłowej do Europy Środkowo-Wschodniej jako "priorytet finansowy" Sojuszu. "Mam nadzieję, że niebawem zacznie się to już materializować" – mówił, dodając, że deklaracja Sekretarza Generalnego jest spójna z przesuwaniem odpowiedzialności za bezpieczeństwo całego Sojuszu Północnoatlantyckiego w kierunku wschodniej flanki NATO.
Prezydent poinformował również, że państwa sojuszu przyjęły wspólną deklarację na zakończenie szczytu, w której potwierdziły jedność i gotowość do wspólnego reagowania na zagrożenia oraz wzmacniania bezpieczeństwa.
Rano, przed obradami szczytu NATO, Prezydent Karol Nawrocki podkreślił w rozmowie z mediami, że fundamentem bezpieczeństwa europejskiego pozostaje jedność sojusznicza oraz ścisła kooperacja ze Stanami Zjednoczonymi.
"Solidarność Sojuszu i zbudowanie tej Solidarności [oraz] potwierdzenie jej na szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego jest kluczowe i zasadnicze. To także moment do budowania relacji transatlantyckich. Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych i bez współpracy Stanów Zjednoczonych z Europą. To drugi punkt, którego realizację przyjmujemy w Rzeczypospolitej jako strategiczny."
Prezydent RP jednoznacznie wskazał na pozycję Polski jako lidera w zakresie ponoszenia ciężarów obronnych oraz zdefiniował główne wektory zagrożeń dla bezpieczeństwa regionalnego.
"To także potwierdzenie głównego zagrożenia dla Polski i dla całej Europy Środkowo-Wschodniej, jakim jest niezmiennie od wieków (...) Federacja Rosyjska. Więc to także z punktu widzenia Polski musi wybrzmieć, że Federacja Rosyjska jest, pozostaje i pozostanie zagrożeniem dla Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dla mnie jako dla Prezydenta Polski to także okazja do tego, aby powiedzieć, jak Polska wywiązuje się ze swoich zobowiązań sojuszniczych. Przypomnę oczywiście, że wydajemy blisko 5 proc. PKB na budowanie naszej odpowiedzialności wojskowej, na Siły Zbrojne Rzeczypospolitej. Polska jest przykładowym sojusznikiem."
Wśród postulatów infrastrukturalnych, które mają realnie przełożyć się na obronność regionu, Prezydent wymienił konieczność rozbudowy sieci rurociągów paliwowych o statusie dual–use (podwójnego zastosowania) w kierunku Europy Środkowej.
"Będę konsekwentnie zabiegał o to, aby rurociągi, a więc ciągi, które kończą się dzisiaj na byłej granicy wschodnich i zachodnich Niemiec, zostały poprowadzone do Rzeczypospolitej Polskiej, do Europy Środkowej. Podwójne zastosowanie rurociągów, tej infrastruktury (...) daje też możliwość budowania bezpieczeństwa całej wschodniej flanki NATO."
Prezydent odniósł się również do kwestii stałego stacjonowania sił amerykańskich w Polsce, nawiązując do dotychczasowych ustaleń politycznych oraz najnowszych deklaracji płynących z Waszyngtonu.
"Chcemy osiągnąć stałą obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce w postaci stałej bazy. Mam nadzieję, że amerykańscy żołnierze zostaną w Polsce i wspólnie z Wojskiem Polskim będziemy strzec (...) wschodniej flanki. (...) Ta sprawa wygląda bardzo dobrze, szczególnie po już oficjalnym liście sekretarza obrony USA do Ministra Obrony Narodowej. (...) Można powiedzieć, że ta autostrada do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce na poziomie prezydentów, na poziomie politycznym jest otwarta."
Podczas spotkania w Ankarze Prezydent Karol Nawrocki odbył rozmowy z liderami państw m.in. Prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem, Prezydentem Czech Petrem Pavlem, Prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem oraz Premierem Kanady Markiem Carneyem.
Polski przywódca rozmawiał też z Prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Tematem spotkania były relacje dwustronne, w tym także kwestie historyczne.
"Wydaje mi się to naturalne, że państwa, które są sąsiadami, które mają wspólnego wroga, jakim jest Federacja Rosyjska, pozostają ze sobą w dialogu, niezależnie od pewnych napięć bilateralnych. (...) Oczywiście stanowisko w kwestiach, które dotyczą naszych bilateralnych napięć, dla mnie jest niezmienne. Polska i myślę, że cała Europa nie może traktować [w sposób akceptowalny] odwoływania się do żołnierzy UPA, którzy odpowiadają za śmierć 120 000 Polaków. Natomiast to nie wyklucza naszego dialogu, naszej dyskusji. To jest rzecz oczywista w świecie dyplomacji (...) – pozostajemy w dialogu, a także odczuwamy wspólne zagrożenie za sprawą Federacji Rosyjskiej."