Szef BBN dla Polsat News o planach na szczyt NATO i zdolnościach obronnych Polski - Wydarzenia - Biuro Bezpieczeństwa Narodowego

02.09.2014

Szef BBN dla Polsat News o planach na szczyt NATO i zdolnościach obronnych Polski

Szaf BBN Stanisław Koziej był gościem programu "To był dzień" na antenie Polsatu News. Rozmowa dotyczyła planów Polski wobec zbliżającego się szczytu NATO w Newport oraz polskich zdolności do radzenia sobie z zagrożeniami aterytorialnymi.

ZOBACZ ROZMOWĘ

Minister S. Koziej przypomniał, że dla Polski do najważniejszych spraw, które mają być poruszone na szczycie w Newport, należy wzmocnienie wschodniej flanki NATO - Polski i państw bałtyckich, gdzie mieliby znajdować się rotacyjnie żołnierze innych państw członkowskich. - Chodzi też o rozmieszczenie baz logistycznych dla tych żołnierzy i we wstępnych planach adaptacji NATO te postulaty są uwzględniane - powiedział szef BBN.

Zdaniem S. Kozieja, plany te mogą być realizowane w trzech horyzontach czasowych - bieżące reagowanie, które obserwujemy już teraz; po drugie, w perspektywie 2-3 lat rozwinięcie koncepcji i wdrożenie ich; a w dalszej perspektywie utrwalanie tej obecności na stałe w postaci rozbudowy sojuszniczej infrastruktury.

Szef BBN przypomniał, że Polska oczekuje też utworzenia sił natychmiastowego reagowania w ramach Sił Odpowiedzi NATO, które w ciągu 1-3 dni mogłyby pojawić się w miejscu zagrożenia. To że poczucie bezpieczeństwa Polski jest inne wynika z tego, że znajduje się ona na obrzeżach Sojuszu i jest w pierwszej kolejności narażona na zagrożenia. Problem - zdaniem S. Kozieja - polega na tym, że inni sojusznicy mają inne poczucie bezpieczeństwa. Dlatego staramy się im tłumaczyć nasz punkt widzenia. Jak powiedział szef BBN, istotna różnica zdań polega na tym, że zdaniem zachodnich sojuszników wciąż obowiązuje natowsko-rosyjska deklaracja z 1997 r., mimo że Rosja złamała niemal wszystkie zapisy tego porozumienia.

S. Koziej zaznaczył, że po wydarzeniach na Ukrainie pojawił się nowy wymiar działań NATO w zakresie bezpieczeństwa. Dziś istotne, szczególnie dla państw takich jak Polska, są działania poniżej progu wojny. Na szczycie w Newport Polska będzie chciała, aby potencjał odstraszania Sojuszu uzupełnić o segment powstrzymujący przed agresją tego typu, co ma gwarantować obecność żołnierzy z innych państw.

Szef BBN powiedział też, że w NATO zdarzają się sytuacje, w których trudno osiągnąć konsensus i właśnie wydarzenia, jakie obserwujemy na Ukrainie, mogłyby uniemożliwiać wypracowanie wspólnego poglądu wewnątrz Sojuszu. Dlatego my musimy nasz narodowy system bezpieczeństwa specjalizować w odpowiedzi na tego typu zagrożenia, licząc się z możliwymi trudnościami - powiedział szef BBN.

Minister S. Koziej przypomniał, że Polska buduje tego typu siły i środki, w tym obronę powietrzną i przeciwrakietową, które służą reagowaniu na wszelkie pojedyncze, aterytorialne uderzenia, np. rajd komandosów na śmigłowcach czy nalot samolotu i bombardowania jakiegoś obiektu. Służą temu też śmigłowce do przerzutu wszelkiego rodzaju sił - żołnierzy, policjantów czy antyterrorystów - w dane miejsce. Jest też wreszcie koncepcja wzmacniania strategicznej odporności kraju na tego typu zagrożenia, np. przecelowanie wojsk specjalnych na kontrdziałanie przeciw tego typu operacjom przeciwnika - powiedział szef BBN.

S. Koziej zaznaczył, że konieczne jest zrozumienie i docenienie interesów sojuszników. Polska nie może być na szczycie NATO ambasadorem jednego tematu, ważne są też np. wydarzenia na Bliskim Wschodzie czy w Afryce. Chcemy jednak doprowadzić do strategicznego zwrotu, aby NATO przypomniało sobie o wschodniej flance - powiedział na zakończenie szef BBN.