Szef BBN dla PAP: chcemy przekształcić NSR w wojewódzkie oddziały terenowe - Wydarzenia - Biuro Bezpieczeństwa Narodowego

Strona znajduje się w archiwum.

06.11.2014

Szef BBN dla PAP: chcemy przekształcić NSR w wojewódzkie oddziały terenowe

Chcemy przekształcić Narodowe Siły Rezerwowe w wojewódzkie oddziały terenowe, które w czasie pokoju utrzymywałyby gotowość do rozwinięcia się na zagrożenia kryzysowe, a na czas wojny rozwijałyby się mobilizacyjnie w większe struktury - powiedział szef BBN Stanisław Koziej.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego powiedział, że BBN wspólnie z Ministerstwem Obrony Narodowej prowadzą prace w tej sprawie. "Jesteśmy już w końcówce, jeśli idzie o uzgodnienie pewnej wizji reformy dotychczasowych Narodowych Sił Rezerwowych, których formuła się zupełnie nie sprawdziła" - podkreślił minister S. Koziej.

Pytany, czy Polsce potrzebna jest służba na zasadzie amerykańskiej Gwardii Narodowej odparł, że potrzebne są niewątpliwie struktury przeznaczone do lokalnych działań.

"Chcemy je (Narodowe Siły Rezerwowe) przekształcić w takie wojewódzkie oddziały terenowe, (...) które by w czasie pokoju utrzymywały gotowość do rozwinięcia się na zagrożenia kryzysowe, a na czas wojny rozwijałyby się mobilizacyjne w większe struktury i przeznaczone byłyby do realizacji zadań operacyjnych, stosownie do planów funkcjonowania danych województw na czas zagrożenia i wojny" - wyjaśnił S. Koziej.

Jak tłumaczył, nowa formuła NSR opierałaby się na tym, że "porozrzucani" obecnie członkowie sił tworzyliby strukturę. "Byłyby (to) formacje składające się w dodatku z prawdziwych rezerwistów, tzn. z tych ludzi, którzy odchodzą z wojska, kończą swą służbę zawodową" - dodał. Jak mówił, to właśnie do takich osób w pierwszej kolejności byłaby skierowana oferta. "Byłby to taki pierwszy rzut rezerw strategicznych państwa. Drugim rzutem są z kolei rezerwy mobilizacyjne, które przewidywane są do rozwinięcia na wypadek już wojny - zdecydowanego powiększenia sił zbrojnych w razie ogłoszenia mobilizacji" - powiedział S. Koziej.

Źródło: PAP