Szef BBN dla Nowoczesnej Armii: Ambicje Rosji nie muszą się spełnić - Wydarzenia - Biuro Bezpieczeństwa Narodowego

Strona znajduje się w archiwum.

02.04.2015

Szef BBN dla Nowoczesnej Armii: Ambicje Rosji nie muszą się spełnić

Powinniśmy sobie uświadomić, że okres względnego spokoju w Europie minął. Musimy bardziej niż dotychczas myśleć o budowaniu bezpieczeństwa - powiedział szef BBN minister Stanisław Koziej w wywiadzie, jaki ukazał się na łamach dodatku do "Rzeczpospolitej" pt. "Nowoczesna Armia".

***

 

***

Nowoczesna Armia: Ubiegłoroczna agresja Rosji na Ukrainę zakończyła okres pokoju w naszej części Europy. Czy zmiana ta ma według Pana permanentny charakter?

Stanisław Koziej, szef BBN: Tak, uważamy, że zmiana ma strategicznie charakter trwały. Rosja odrzuciła perspektywy współpracy z Zachodem, obierając konfrontacyjny kurs w stosunku do otoczenia. Wiele wskazuje na to, że dąży do zmiany ładu, jaki ukształtował się po zakończeniu zimnej wojny na taki, w którym jest jednym z głównych rozgrywających światowej polityki. Oczywiście nie znaczy to, że jej starania się powiodą. Jednak powinniśmy sobie uświadomić, że okres względnego spokoju w Europie minął. Musimy bardziej niż dotychczas myśleć o budowaniu bezpieczeństwa. Zarówno opierając się na rozwijaniu własnych zdolności obronnych, jak i zabiegając o jedność i skuteczność działań Zachodu powstrzymujących Rosję. Skoro wzrosły zagrożenia, w takim samym stopniu powinniśmy wzmocnić siłę własnego, narodowego i sojuszniczego, systemu bezpieczeństwa.

Słyszymy deklaracje o tym, że polskie siły zbrojne odchodzą od modelu ekspedycyjnego, koncentrując się na obronie terytorium własnego, a przez to i NATO. Na czym mają polegać te zmiany?

To istota zwrotu strategicznego, jaki przyjęło się określać „doktryną Komorowskiego” i który znalazł swoje odbicie w nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. Słusznie też zostało zauważone, że nie chodzi jedynie o obronę terytorium RP, ale także strategicznie ważnej wschodniej granicy NATO, którą stanowimy, a także o przyjście z obronną pomocą każdemu sojusznikowi z NATO, gdyby został zaatakowany. Zdolności obronne muszą być tu wręcz naszą specjalnością. Zwrot strategiczny oznacza przede wszystkim stosowne priorytety dla Sił Zbrojnych w zadaniach operacyjnych i szkoleniowych, a także inwestowanie w pierwszej kolejności w uzbrojenie potrzebne do obrony. Przykładem tego jest budowa systemu obrony przeciwrakietowej. Co więcej – istotą zwrotu jest też wpływanie na NATO, tak aby w większym stopniu koncentrowało się na bezpieczeństwie państw członkowskich. Wiele udało się już osiągnąć, jak obecność i ćwiczenia wojsk sojuszniczych na wschodniej flance czy tworzenie tzw. szpicy. Polską ambicją jest, aby obecności tej nadawać charakter stały, a na szczycie Sojuszu w Warszawie w 2016 r. pójść krok dalej i rozpocząć debatę nad nowelizacją koncepcji strategicznej NATO.

Prezydent Bronisław Komorowski wezwał do tworzenia jednostek do działań w cyberprzestrzeni. Czy może Pan rozwinąć to zagadnienie?

Mówiąc to, Prezydent przede wszystkim zaznaczył, jak ważny jest dziś problem bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni. Odzwierciedleniem doceniania tego problemu jest m.in. przygotowanie i wydanie na początku roku Doktryny cyberbezpieczeństwa RP stanowiącej koncepcyjną podstawę do organizowania skoordynowanego systemu bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni. W tym roku Prezydent wyda też postanowienie o głównych kierunkach rozwoju Sił Zbrojnych na kolejną dekadę, gdzie zdolności do działań w cyberprzestrzeni – defensywne, jak i ofensywne – będą ustanowione jako jeden z głównych priorytetów.

 

Źródło: Nowoczesna Armia, Rzeczpospolita