Prezydent RP na ćwiczeniu DRAGON-15: "Zdolność do obrony kraju to nie tylko armia zawodowa" - Wydarzenia - Biuro Bezpieczeństwa Narodowego

Strona znajduje się w archiwum.

20.10.2015

Prezydent RP na ćwiczeniu DRAGON-15: "Zdolność do obrony kraju to nie tylko armia zawodowa"

Zdolność do obrony kraju, aby była poważna, nie może się opierać wyłącznie na armii zawodowej - mówił prezydent Andrzej Duda do żołnierzy rezerwy, z którymi spotkał się we wtorek na poligonie pod Orzyszem. Jak dodał, wojny wygrywają rezerwiści. Prezydentowi towarzyszył szef BBN minister Paweł Soloch oraz jego zastępca minister Jarosław Brysiewicz.

Prezydent przemawiał do ponad 200 żołnierzy rezerwy uczestniczących w największym tegorocznym ćwiczeniu Wojska Polskiego, Dragon-15, które odbywa się na poligonie k. Orzysza (woj. warmińsko-mazurskie).

Jak przypomniał, to pierwsze takie ćwiczenia od wielu lat, w których biorą udział rezerwiści. Podkreślił, że na poligonie ćwiczą oni współdziałanie z regularnym wojskiem, a to - jak mówił - "jest ważne, żeby umieć wzajemnie się wspierać, żeby była dobra koordynacja".

- Myślę, że to dobrze, bo zdolność bojowa armii i w związku z tym zdolność do obrony kraju tak naprawdę, aby była poważna, nie może się opierać tylko i wyłącznie na armii zawodowej, której w sumie jest niecałe 100 tys. Mówią specjaliści i to nie u nas, tylko na całym świecie, że wojny wygrywają rezerwiści. I to jest prawda, bo panów działanie, umiejętności bojowe i sprawność są niezwykle potrzebne, gdyby trzeba było bronić naszej ojczyzny - mówił prezydent.

Andrzej Duda zwiedził obóz rezerwistów, dziękował im za podnoszenie umiejętności w zakresie obrony naszego państwa i życzył szczęśliwego powrotu do domów. Otrzymał od nich pamiątkową tabliczkę z logo ćwiczeń Dragon-15.

W Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Orzysz ćwiczyli żołnierze rezerwy z regionu kujawsko-pomorskiego, z których sformowano 5. batalion Obrony Terytorialnej. Niektórzy z nich nie byli na poligonie nawet od 30 lat, gdy kończyli zasadniczą służbę wojskową. Był to pierwszy zwarty pododdział OT uczestniczący w ćwiczeniu z udziałem sojuszników z NATO.

Podczas wizyty na poligonie prezydent odwiedził też ćwiczących żołnierzy zawodowych, przyjął meldunki od załóg brytyjskich czołgów i niemieckich wozów bojowych piechoty. Spotkał się również z czołgistami z 34. Brygady Kawalerii Pancernej z Żagania i załogami wyrzutni rakietowych z 23. pułku artylerii z Bolesławca. Po poligonie prezydent przemieszczał się transporterem opancerzonym Rosomak.

Na mazurskim poligonie ćwiczy do piątku blisko 7 tys. żołnierzy z ponad 700 jednostkami sprzętu i pojazdami; w tym 500 Brytyjczyków z 12. Brygady Zmechanizowanej w Bulford z czołgami Challenger i bojowymi wozami piechoty Warrior, 400 Niemców z 21. Brygady Pancernej "Lipperland" z Augustdorfu, uzbrojonych w Leopardy i Mardery, wspieranych przez dwa wielozadaniowe samoloty Tornado i dwa transportowe C-160 Transall; 40 Amerykanów ze 173. Brygady Powietrznodesantowej stacjonującej we włoskiej Vicenzie i 12 strzelców wyborowych z 22. Pułku Piechoty w kanadyjskim Quebecu.

 

Źródło: PAP, inf. własna

Foto: Andrzej Hrechorowicz, KPRP